Osoby mające kredyt we frankach zmagają się z nieustannie rosnącymi ratami kredytu. Czasami wręcz wzrosły one kilkukrotnie. Nic więc w tym dziwnego, że z pomocą doświadczonych adwokatów próbują rozwiązać umowy kredytowe bądź też doprowadzić do odfrankowania kredytu. Tymczasem w maju w Sądzie Najwyższym rozpoczęła się właśnie akcja rozpatrywania aż 50 tego typy spraw. Jej głównym celem jest wypracowanie zgodnego stanowiska w orzekaniu w sprawach frankowiczów. Czy będzie przełom?
– Zespół prasowy SN z całą pewnością bezzwłocznie będzie przekazywał informacje otrzymane od składów orzekających, jednak inicjatywa leży po stronie tych składów. Z mojej strony zasygnalizowałem o dużym zainteresowaniu treścią i kierunkiem rozstrzygnięć w sprawach kredytów frankowych. Nie wiem jednak, czy znajdzie to oddźwięk w informacjach, które zespół prasowy mógłby przekazać mediom – powiedział „Rzeczpospolitej” sędzia Aleksander Stępkowski, rzecznik Sądu Najwyższego.
Sprawy frankowe, czyli od czego wszystko się zaczęło?
Kredyty frankowe zaciągane były w okresie od II połowy 2004 roku do połowy 2009. W 2008 roku padł rekord w ilości podpisanych umów w CHF. Jego kurs wynosił wówczas poniżej 2 zł za jednego franka szwajcarskiego. Bankowcy nawoływali do zaciągania tego typu umów, przekonując, że jest to najbardziej stabilna waluta świata. Tym sposobem, kredytobiorcy stali się wypłacalni dla banków, pod warunkiem, że wezmą właśnie kredyt we frankach. Niestety czas pokazał, że kurs franka szwajcarskiego poszybował drastycznie w górę (obecnie maj 2022 wynosi ok. 4.40 zł) przez co również raty kredytów wzrosły ponad dwukrotnie, a wiele osób nie było w stanie spłacić zobowiązań.
Pierwsze procesy frankowiczów rozpoczęły się w 2016 roku.
Czego dotyczy majowa „Akcja Spraw Frankowych”?
Rozpoczęta w maju 2022 roku akcja orzeczenia Izby Cywilnej SN ma polegać na rozpatrzeniu aż 50 spraw frankowych i odpowiedzi na trzy istotne pytania:
- Czy banki mogą żądać opłaty za bezumowne korzystanie z kapitału?
- Czy umowy kredytowe należy uznawać za umowy wzajemne?
- Czy sędzia-frankowicz powinien zostać wyłączony od rozpoznawania sprawy frankowej?
Niejawność prowadzonych spraw frankowych
Niestety wszystkie prowadzone w Sądzie Najwyższym sprawy frankowe będą rozstrzygane na posiedzeniach niejawnych – bez udziału publiczności. Oznacza to tylko i wyłącznie tyle, że na razie nie są znane uzasadnienia zapadłych rozstrzygnięć. Trudno również określić, czego domagają się frankowicze i ich przedstawiciele, a czego bank. Można co najwyżej ustalić sygnaturę skarżonego wyroku drugiej instancji, niemniej jednak tylko część z nich jest podana do publicznej wiadomości.
– Prawnicy, frankowicze i opinia publiczna mają prawo wiedzieć, czego sprawa dotyczy i jakie zapadają orzeczenia przed Sądem Najwyższym, i jakie argumenty sąd uznał za istotne – mówił „Rzeczpospolitej” prezes, Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, Arkadiusz Szcześniak.
Niezależnie jednak od tego, jak dużą szkodą dla innych frankowiczów są posiedzenia niejawne w tego typu sprawach, można cieszyć się z tego, że w ogóle taka akcja ruszyła.
W sprawach o odfrankowanie kredytu zapraszam do kontaktu.





