Wyobraź sobie, że trafiasz do szpitala z nadzieją na powrót do zdrowia. Przechodzisz przez operację, rekonwalescencję, a po kilku dniach wychodzisz do domu. Niestety, zamiast poprawy. Pojawiają się gorączka, ból, pogarszający się stan zdrowia. Diagnoza? Zakażenie szpitalne.
Takie historie nie są rzadkością. Zakażenia te często są wynikiem zaniedbań personelu medycznego lub nieprzestrzegania obowiązujących procedur higienicznych. W wielu przypadkach pacjenci nie są świadomi, że mogą dochodzić swoich praw i uzyskać odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Tymczasem prawo stoi po stronie osób poszkodowanych, a sądy coraz częściej orzekają na ich korzyść, zasądzając wysokie kwoty za doznane szkody.
W artykule omówione zostaną najważniejsze kwestie dotyczące zakażeń szpitalnych, w tym czym są, kiedy można mówić o winie placówki medycznej, jakie roszczenia przysługują poszkodowanemu oraz jak wygląda proces dochodzenia odszkodowania, zarówno na etapie przedsądowym, jak i sądowym. Serdecznie zachęcam do lektury.
Czym są zakażenia szpitalne?
Zakażenia szpitalne, inaczej nazywane zakażeniami związanymi z opieką zdrowotną (ang. HAI – Healthcare-Associated Infections), to infekcje, które pojawiają się u pacjenta w trakcie hospitalizacji lub po jej zakończeniu, ale mają ścisły związek z pobytem w placówce medycznej. Kluczowe jest to, że zakażenie nie istniało ani nie rozwijało się w momencie przyjęcia pacjenta do szpitala, a wystąpiło dopiero w wyniku kontaktu ze środowiskiem szpitalnym, personelem, sprzętem medycznym lub innymi pacjentami.
W zależności od sytuacji zakażenie może pojawić się:
- podczas zabiegów operacyjnych (np. zakażenia rany pooperacyjnej),
- po podaniu kroplówek lub leków dożylnych (zakażenia związane z użyciem cewników naczyniowych),
- w trakcie leczenia oddechowego (np. zapalenie płuc związane z respiratorem),
- w wyniku nieodpowiedniego stosowania środków dezynfekcyjnych lub niewłaściwej higieny rąk personelu medycznego.
Najczęstszymi patogenami wywołującymi zakażenia szpitalne są m.in.:
- gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus), w tym szczególnie niebezpieczny szczep MRSA oporny na antybiotyki,
- pałeczka ropy błękitnej (Pseudomonas aeruginosa),
- Clostridium difficile, wywołująca ciężkie biegunki poantybiotykowe,
- Enterobacteriaceae, w tym Klebsiella pneumoniae i Escherichia coli.
Zakażenia te mogą prowadzić do ciężkich powikłań, przedłużenia leczenia, konieczności kolejnych hospitalizacji, a w skrajnych przypadkach, nawet do trwałego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci pacjenta. Co istotne, wiele z nich można by było uniknąć, gdyby w szpitalu przestrzegano podstawowych zasad sanitarno-epidemiologicznych, odpowiednio dezynfekowano sprzęt oraz stosowano rygorystyczne procedury higieny.
Z tego powodu zakażenia szpitalne coraz częściej traktowane są nie jako „ryzyko medyczne”, ale jako efekt zaniedbania, które może stanowić podstawę do roszczeń odszkodowawczych.
Kiedy przysługuje nam odszkodowanie za zakażenie szpitalne?
Nie każda infekcja szpitalna automatycznie oznacza możliwość uzyskania odszkodowania. Trzeba wykazać, że doszło do zaniedbania ze strony placówki medycznej, np.:
- brak sterylizacji sprzętu,
- niewłaściwe procedury higieniczne,
- opóźnienie w rozpoznaniu zakażenia.
Jeśli do zakażenia doszło z winy szpitala, możesz dochodzić:
- odszkodowania, za poniesione koszty leczenia,
- zadośćuczynienia, za ból, cierpienie i pogorszenie jakości życia,
- renty, jeśli doszło do trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Jak wygląda proces dochodzenia roszczeń?
Proces dochodzenia roszczeń z tytułu zakażenia szpitalnego to złożone i często długotrwałe postępowanie, które wymaga dobrej znajomości prawa medycznego oraz zebrania odpowiednich dowodów. Kluczowe znaczenie ma dokładne udokumentowanie całej historii leczenia, od momentu przyjęcia do szpitala, przez przebieg hospitalizacji, aż po objawy zakażenia i skutki zdrowotne, jakie się z nim wiązały. Dokumentacja medyczna powinna obejmować m.in. kartę informacyjną z leczenia szpitalnego, wyniki badań mikrobiologicznych, wypisy, opinie specjalistów oraz dokumenty potwierdzające poniesione koszty leczenia.
Kolejnym krokiem jest ocena, czy rzeczywiście doszło do błędu po stronie placówki medycznej. Często w tym celu konieczne jest uzyskanie opinii biegłego lekarza, który oceni, czy zakażenie mogło być skutkiem zaniedbania, np. nieprzestrzegania zasad aseptyki, niewłaściwej sterylizacji narzędzi czy opóźnionego rozpoznania objawów infekcji. Takie opinie mają ogromne znaczenie, ponieważ stanowią jeden z najważniejszych dowodów w sprawie.
Po zebraniu materiału dowodowego formułowane jest roszczenie wobec szpitala lub jego ubezpieczyciela. Może to przybrać formę wezwania do zapłaty z dokładnie wyliczoną kwotą odszkodowania, zadośćuczynienia lub ewentualnie renty, a w przypadku długotrwałego lub trwałego uszczerbku na zdrowiu. Placówka medyczna ma prawo ustosunkować się do roszczenia i dobrowolnie wypłacić należne świadczenia. Jeśli jednak odmówi odpowiedzialności lub zaproponuje niesatysfakcjonującą kwotę, sprawa może trafić na drogę postępowania cywilnego przed sądem.
Proces sądowy wymaga przedstawienia pełnego materiału dowodowego, powołania świadków, a często także dodatkowych opinii biegłych sądowych. Choć bywa czasochłonny, coraz więcej wyroków zapada na korzyść pacjentów, zwłaszcza gdy udowodniono rażące naruszenie procedur lub brak odpowiedniego nadzoru nad warunkami sanitarnymi w szpitalu. W takich przypadkach sądy przyznają poszkodowanym nie tylko odszkodowanie, ale również wysokie zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, ból i cierpienie.
Pomoc adwokata a odszkodowanie za zakażenie szpitalne
Jeśli podejrzewasz, że podczas pobytu w szpitalu w Krakowie, Nowym Sączu, Tarnowie czy innej miejscowości w Małopolsce zakażono Cię w wyniku błędu placówki, nie czekaj. Skontaktuj się ze mną, przeanalizuję Twoją sprawę i powiem Ci, jakie masz realne szanse na odszkodowanie za zakażenie szpitalne.





